Cytomania wyrosła z grupy na Facebooku poświęconej cytatom filmowym. Grupa działała, ale miała wadę wpisaną w medium: treść, która pojawiła się dwa tygodnie temu, w praktyce przestaje istnieć.
Zbudowałem portal, w którym te same treści dają się wyszukać, ocenić i zebrać w kolekcje.
01 / WyzwanieOś czasu nie jest archiwum
Grupa na Facebooku świetnie nadaje się do rozmowy i fatalnie do gromadzenia. Nie ma sensownego szukania, nie ma kategorii, a najlepszy wpis sprzed roku leży pod tysiącem nowszych.
- Cytat sprzed miesiąca dało się odnaleźć tylko przypadkiem.
- Nie było sposobu, żeby zebrać własną listę ulubionych.
- Ocena treści kończyła się na reakcjach, które znikają razem z wpisem.
- Cała społeczność mieszkała na platformie, na którą jej właściciel nie ma wpływu.
Grupa jest dobrym miejscem na rozmowę i złym miejscem na archiwum. Wszystko, co warto zachować, znika po tygodniu.
02 / RozwiązanieTrzy czynności i wyszukiwarka
Świadomie ograniczyłem zakres do trzech rzeczy, które użytkownik może zrobić: dodać cytat, ocenić cudzy, zapisać go do własnej kolekcji. Portal społecznościowy z dziesięcioma funkcjami zwykle nie ma żadnej używanej.
Wyszukiwarka jako główna funkcja
To jest rzecz, której grupa nie ma i nie będzie miała. Znalezienie konkretnego cytatu albo cytatów z jednego filmu jest tu podstawową czynnością, a nie efektem ubocznym przewijania.
Własna lista zapisanych cytatów daje użytkownikowi powód, żeby wrócić. Bez tego serwis z treścią użytkowników jest miejscem, do którego się wchodzi raz.
Moderacja bez zaglądania do bazy
Panel administratora pozwala osobie prowadzącej społeczność reagować na zgłoszenia i porządkować treści. Przy treściach dodawanych przez użytkowników to nie jest funkcja dodatkowa, tylko warunek działania serwisu.
03 / RezultatSpołeczność z własnym archiwum
Cytomania daje społeczności to, czego grupa dać nie może: wyszukiwanie, kolekcje i trwałość treści. Trzy podstawowe czynności zamiast rozbudowanego portalu, którego nikt nie zdąży poznać.
DodatkowoCo jeszcze przy okazji się udało
- Konta użytkowników pozwalają przypisać treść do autora.
- Kolekcje działają jak prywatne listy, a nie jak kolejny folder zakładek.
- Panel administratora pozwala reagować na zgłoszenia bez grzebania w bazie.
Masz społeczność na cudzej platformie i chcesz mieć ją u siebie? Napisz do mnie. Najtrudniejsza część to nie kod, tylko wybór, które trzy rzeczy użytkownik ma móc zrobić.




