Rolety3miasto sprzedaje produkt, który praktycznie nigdy nie jest taki sam dwa razy. Inne wymiary, inny materiał, inny mechanizm, inny kolor. Każda wycena była więc osobnym ćwiczeniem z przeliczania i osobnym dokumentem składanym od zera.
Zbudowałem generator ofert, w którym handlowiec ustawia parametry, a system liczy cenę i składa gotowy dokument PDF ze specyfikacją.
01 / WyzwanieWycena robiona ręcznie kosztuje dwa razy
Ręczna wycena ma dwa koszty. Pierwszy to czas: przeliczenie, sprawdzenie w cenniku, przepisanie do dokumentu. Drugi jest gorszy, bo pojawia się dopiero po fakcie, kiedy okazuje się, że w ofercie była pomyłka albo że dwie oferty od tej samej firmy wyglądają zupełnie inaczej.
- Cena powstawała z arkusza i pamięci, więc pomyłka w jednym mnożeniu szła prosto do klienta.
- Dokument składano ręcznie, przez co oferta z poniedziałku i oferta z piątku wyglądały inaczej.
- Zmiana cennika oznaczała aktualizację w kilku miejscach naraz.
- Klient czekał na wycenę, zamiast dostać ją w trakcie rozmowy.
Klient rzadko porównuje oferty pod kątem ceny w pierwszej minucie. Najpierw porównuje to, czy dokument wygląda na przygotowany, czy na sklecony.
02 / RozwiązanieKonfigurator, kalkulacja i dokument w jednym przebiegu
Narzędzie prowadzi przez parametry: produkt, wymiary, materiał, warianty wykonania. Kalkulacja liczy się na bieżąco z bazy produktów, a nie z arkusza na dysku handlowca.
Cennik żyje w jednym miejscu
Produkty, materiały i ceny są w systemie. Zmiana stawki wchodzi od razu do wszystkich nowych ofert, więc nie ma sytuacji, w której ktoś wycenia ze starej wersji arkusza.
Dokument powstaje z tych samych danych, na których liczyła się cena. Nie ma etapu przepisywania wyniku do szablonu, więc nie ma też miejsca na literówkę w kwocie.
Rabaty jako część kalkulacji
System rabatów i promocji jest wbudowany w wyliczenie, zamiast być odręcznym dopiskiem na końcu. Dzięki temu na dokumencie widać, skąd wzięła się końcowa kwota.
03 / RezultatOferta powstaje w trakcie rozmowy, nie po niej
Rolety3miasto ma narzędzie, w którym wycena i dokument to jedna czynność. Handlowiec ustawia parametry i wysyła gotowy PDF, a każda oferta wychodzi w tym samym układzie, niezależnie od tego, kto ją przygotował.
DodatkowoCo jeszcze przy okazji się udało
- Baza produktów i materiałów siedzi w systemie, więc zmiana cennika idzie w jednym miejscu.
- Rabaty i promocje są częścią kalkulacji, a nie dopiskiem na końcu oferty.
- Każda oferta wychodzi w tym samym układzie, niezależnie od tego, kto ją zrobił.
Twoi handlowcy składają oferty ręcznie w Wordzie albo Excelu? Napisz do mnie. To zwykle pierwszy proces, który warto przenieść do narzędzia.




