Kreator Faktur to mój projekt własny. Powstał z obserwacji, którą zna każdy, kto prowadzi małą firmę: faktury wystawia się albo w rozbudowanym systemie księgowym, którego używa się w pięciu procentach, albo w szablonie w edytorze tekstu, przepisując dane i licząc VAT ręcznie.
Zbudowałem coś pomiędzy: aplikację, która robi jedną rzecz i generuje gotowy dokument PDF.
01 / WyzwanieSzablon w Wordzie działa, dopóki nie policzysz, ile kosztuje
Faktura z szablonu wygląda w porządku, ale każda pozycja to okazja do pomyłki. Trzeba przeliczyć netto na brutto, dobrać stawkę, przepisać dane kontrahenta i pamiętać o numeracji.
- Przeliczenia VAT robione ręcznie prędzej czy później się mylą.
- Dane stałego kontrahenta przepisuje się przy każdej fakturze od nowa.
- Eksport do PDF jest osobnym krokiem, o którym łatwo zapomnieć.
Czynność, która zajmuje "tylko pięć minut", wykonywana dwadzieścia razy w miesiącu przestaje być drobiazgiem.
02 / RozwiązanieFormularz, przeliczenia i dokument w jednym miejscu
Aplikacja prowadzi przez wystawienie faktury: dane stron, pozycje, stawki. Kwoty netto, VAT i brutto liczą się w trakcie, a dokument powstaje jako PDF bez dodatkowego kroku eksportu.
Kontrahent wpisany raz zostaje w bazie
Dane stałych klientów zapisują się do bazy kontrahentów, więc kolejna faktura dla tej samej firmy zaczyna się od wyboru z listy.
Wygląd dokumentu da się dostosować, więc faktura wychodzi w identyfikacji firmy, a nie w domyślnym układzie narzędzia.
03 / RezultatNarzędzie, które robi jedną rzecz i nie wymaga wdrożenia
Kreator Faktur wystawia dokument VAT w PDF z automatycznymi przeliczeniami i bazą kontrahentów, działając w przeglądarce. Nie zastępuje systemu księgowego, tylko usuwa etap, na którym ktoś liczy VAT w kalkulatorze i przepisuje wynik do szablonu.
DodatkowoCo jeszcze przy okazji się udało
- Szablon faktury da się dostosować do własnej identyfikacji.
- Dane kontrahenta wystarczy wpisać raz.
- Dokument powstaje w przeglądarce, bez instalowania programu.
Masz w firmie czynność, którą wszyscy robią w Wordzie, bo "to tylko chwila"? Napisz do mnie. Te chwile najlepiej się liczą w skali miesiąca.




