Audiogen to startup pracujący nad audiobookami. Zgłosił się na etapie, na którym produktu jeszcze nie było, ale były osoby zainteresowane. Zadanie brzmiało: zbudować stronę, która zamienia to zainteresowanie w listę kontaktów.
Zaprojektowałem i wdrożyłem landing page z zapisem na whitelistę oraz automatyzację, która przejmuje zgłoszenia od momentu kliknięcia.
01 / WyzwanieLista oczekujących w skrzynce mailowej to nie jest lista
Przed premierą jedynym mierzalnym zasobem startupu są ludzie, którzy powiedzieli "dajcie znać". Jeśli te deklaracje leżą w skrzynce, to formalnie są, ale nie da się ich policzyć, posegmentować ani odezwać się do nich jednym ruchem.
- Zgłoszenia trafiały tam, gdzie trafia wszystko inne, czyli do jednej skrzynki.
- Nie było jednego licznika mówiącego, ile osób faktycznie czeka.
- Kontakt z tymi osobami wymagałby ręcznego zebrania adresów.
Przed premierą lista oczekujących jest jedyną rzeczą, którą da się zmierzyć. Warto, żeby dało się ją też otworzyć.
02 / RozwiązanieJedna strona, jeden przycisk, automatyczne przejęcie zgłoszenia
Landing page powstał we Framerze, z jednym celem i jednym wezwaniem do działania. Nie ma tu menu z sześcioma pozycjami ani sekcji o zespole, bo na tym etapie nie mają one nic do zrobienia.
Zgłoszenie idzie dalej samo
Po wysłaniu formularza zgłoszenie trafia do bazy i uruchamia powiadomienie. Nikt nie musi zaglądać do skrzynki, żeby wiedzieć, że coś przyszło, ani przepisywać adresu do arkusza.
Baza zapisów jest podpięta do systemu mailingowego, więc komunikacja przed premierą startuje z gotowej listy, a nie z eksportu robionego w ostatniej chwili.
03 / RezultatZainteresowanie zamienione w listę, z którą da się pracować
Audiogen ma stronę, która zbiera zapisy, i proces, który przejmuje je bez udziału człowieka. Zamiast wiadomości rozsypanych w skrzynce powstaje baza gotowa do komunikacji w dniu premiery.
DodatkowoCo jeszcze przy okazji się udało
- Zgłoszenia lądują w jednej bazie zamiast w skrzynce mailowej.
- Integracja z systemem mailingowym przygotowuje grunt pod komunikację przed premierą.
- Strona ma jeden przycisk, więc nie ma czym rozpraszać odwiedzającego.
Zbierasz zapisy przed premierą i wciąż przepisujesz je ze skrzynki do arkusza? Napisz do mnie. To jeden wieczór pracy, który oszczędza kilka miesięcy klikania.




